Wielkie zmiany i stare problemy

16/07/2010

Witam ponownie ;) .

Zmiany, zmiany w tym naszym mieście srogie się szykują, niestety problemy podstawowe wciąż tkwią nierozwiązane. Zanim zacznę narzekać na nowy dworzec i głupoty z nim związane powiem o nieco bardziej przyziemnej kwestii – śmieciach. Otóż nie jest niczym nowym, że MPGK leci w kulki jeśli chodzi o wykonywanie usług zleconych. Ligota (a w tym ul. Wileńska) po długim okresie otrzymała wreszcie możliwość segregacji śmieci (Kostuchna i dzielnice sąsiadujące z zamieszkałą przez Pana Prezydenta posiadały ją od dawna), no więc worki w dłoń i segregujemy. We wtorek wieczorem wszyscy uradowani mieszkańcy wystawili przed posesje kolorowe worki pełne odpadów. Wtorek wieczór – ulica dalej wygląda jak mini-wysypisko. Środa rano – to samo. Środa wieczór – również. Dopiero w czwartek doczekaliśmy się wywiezienia śmieci. Wielka szkoda, że dziki (w nocy z środy na czwartek grasowały niedaleko) nie zaczęły szukać pożywienia w tych workach, bo pracownicy MPGK goniliby je porozrzucane po sąsiednich ulicach. No ale nic to, Europejską Stolicą Kultury nie będziemy, bo już skończyły się pieniądze, więc śmieci po ulicach poniewierać się mogą – no sweat.

A teraz coś przyjemnego. Wielki skok naprzód – dworzec. Od 15 sierpnia rusza przebudowa, prowadzona przez firmę Neinver. Zanim przejdę do Dworca chciałbym powiedzieć dwa słowa na temat decyzji o zamknięciu ulicy Mielęckiego (łączy Dworcową z Warszawską) – ma tam powstać wspaniały deptak, który zapewni połączenie ulicy Staromiejskiej z ulicą Mariacką. Cudownie, doskonale, świetnie. A zadowoleni kierowcy z przyjemnością zaparkują swe samochody wprost na biurku pana Prezydenta, który przecież takimi debilizmami przejmował się nie będzie, bo ma parking służbowy, gdzie może bezpiecznie zaparkować swoją Skodę. Aha, jeszcze jeden sukces – kolejne sklepy pójdą z torbami i kolejna drobna część miasta „umrze”, z powodu desperackiej chęci ratowania ulicy Mariackiej, do niczego niepotrzebnej (ciekawostka – elewacja kościoła widocznego z ul. Mariackiej została odnowiona jedynie z jednej strony – to podkreśla, który fragment miasta jest „w łasce” urzędasów.

Dobrze, teraz przejdźmy do dworca i akcji z nim związanych. Uruchomiono specjalny portal internetowy – uwagaprzemiany.katowice.eu . Po wejściu znajduję ulotkę dla kierowców, więc zainteresowany rzucam okiem. I tutaj zaskoczenie – ulotki są zaskakująco dobrze przygotowane, informacje są rzetelne, więc tutaj pochwała dla urzędu – oby tak to wszystko wyglądało. Miasto zapowiada uruchomienie specjalnego kanału informacyjnego CB dla kierowców. Tym jestem też miło zaskoczony, choć poczekajmy na wykonanie. Zapewne padnie pomysł zajęcia kanału 27 (czyli tzw. „ogólnego” dla Katowic), a tam będą w kółko nadawane informacje że wszystko trzeba omijać, a poza tym kochamy pana U. i innych za pomysł przebudowy dworca itp itd. Co do samego dworca to niestety może on wyglądać co najmniej nieciekawie. Urzędnicy chcą, aby był on bramą do miasta, Neinver z tej wizji próbuje się już wycofać. Ale pożyjemy, zobaczymy. Wkrótce nowe informacje. Pozdrawiam czytających :)

Ściepa międzymiastowa

27/05/2010

Tego się można było spodziewać. Wybory tuż-tuż, kasy na starania wielkiego miasta do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury nie ma, bo przecież są ważniejsze projekty (wybrukowanie wszystkiego, co tylko zbyt szybko z centrum nie ucieka i zamknięcie dla ruchu), które muszą się zacząć przed wyborami. No więc co robimy ? Sprawa prosta – ściepę narodową ! Niech się wszyscy dorzucą na te poronione, nikomu nie potrzebne starania, a może zostanie jeszcze trochę na tupecik dla wielkiego szefa, tak sobie to sprytnie wymyślili. Tylko ciekawi mnie kto jeszcze poza ambitnym magistratem ma ochotę pchać się w tę zabawę ? Bo czemu niby ma zależeć miastom naszej aglomeracji, jeżeli wygra tylko jedno ? Ja rozumiem, gdyby wysławiany i wychwalany Górnośląski Związek Metropolitarny starał się o ciekawy tytuł, wtedy na pewno więcej miast zechciałoby się „zrzucić”. OK, wydaje się już jasne, że nikt w tą stronę nie pójdzie. Ale inna wątpliwość mnie dziś zastanowiła – komu tak naprawdę potrzebny jest ten tytuł ? Chyba większe wrażenie zrobiłby na mieszkańcach wyremontowany dworzec kolejowy, rynek, czy też ulica 3-ego Maja… Bo Europejska Stolica Kultury, z całym zamieszaniem z nią związanym wydaje się być jedynie przykrywką, bardzo wygodną zresztą, nawet „dywanem”, pod który można „zamieść” wszystkie bieżące problemy. Korki ? No bo przecież budujemy, by stać się stolicą kultury ? Mariacka nie działa ? No ale jak zbudujemy co trzeba to wtedy już będziemy na pewno Stolicą Kultury. I tak można sobie wymieniać, tylko… po co ? Weekend idzie, można pojechać za miasto ;)

Co z tym rynkiem ?

20/05/2010

Witajcie.

Dzisiaj nie pastwimy się nad wizją nowego-starego rynku samą w sobie, ale z notorycznym brakiem decyzji w jego sprawie. Otóż dziwne to, ale Pan Prezydent po 12 latach oświeconych rządów dalej nie wie co z rynkiem. Czy robić tunel łączący Warszawską z Mickiewicza (po cholerę, skoro ledwo Warszawską skończyli przebudowywać i już jest dziurawa…) czy też nie. Oczywiście z jednej strony wypadałoby jak najszybciej ruszyć cztery litery i chociażby przygotować plansze (ach, te wybory…), a z drugiej tunel może okazać się totalnym niewypałem. Zresztą jeden już mamy – czy od Warszawskiej potrzebna jest nam aż taka przepustowość ulicy ? Obecnie ulicą Bankową i tak nikt nie jeździ, poza osobami desperacko szukającymi wolnych miejsc parkingowych, więc ul. Szkolna i Moniuszki spokojnie przyjmie na siebie cały przepływający ruch. A skoro już jesteśmy przy ee…hmm….jakby to delikatnie nazwać…. no dobra, DEBILNYM (delikatnie mówiąc) pomyśle zamknięcia ul. Bankowej to jedna malutka uwaga – jeśli zamknie się ulicę przy Uniwersytecie to nie będzie gdzie zaparkować, czyli frekwencja przy ul. Mariackiej i Rynku spadnie o kolejne 50% i będziemy mieli prawdziwie piękne miasto, do którego nie będzie jak dojechać. A po drugie – wizualizacje ulicy Bankowej. Zamieszczam tutaj :

http://bi.gazeta.pl/im/0/7830/z7830120X,Wizualizacja-przebudowanej-ulicy-Bankowej-w-Katowicach.jpg

http://bi.gazeta.pl/im/1/7830/z7830121X,Wizualizacja-przebudowanej-ulicy-Bankowej-w-Katowicach.jpg

Wygląda ładnie, prawda ? Ale dlaczego do diabła nie widać na nich istniejących budynków, tylko jakieś ławeczki, drzewka, które wyrosną za 20 lat. Po co nam kolejny „ekskluzywny” deptak, skoro otoczenie pozostanie tak samo szkaradne jak przed jego konstrukcją. Nie odbierajmy miastu jego podstawowych funkcji, miasto nie musi być wielkim parkiem, który ładnie wygląda na wizualizacjach ! Oczywiście parki można w miasto wkomponować, ale nie mogą odbierać cech najważniejszych, bo co nam z wielkiego parku, do którego każdemu daleko i niewygodnie dojechać ?

Lecimy !

23/04/2010

Czas znów zacząć. A zacznimy dziś od sprawy krajowej, może troszkę już nieaktualnej, ale wymagającej ostatecznego podsumowania. Żałoba narodowa. Tak, możecie się ze mną nie zgadzać, możecie zarzucać mi bezduszność, bezczelność, ba.. nawet brak patriotyzmu. Tak, taki jestem dlatego też piszę. Czy naprawdę nie ma co robić w tym kraju tylko trzeba żałować ? Czy choć raz nie da się wyciągnąć lekcji z tego, co zesłał nam dzień powszedni ? Przecież po żałobie powinno nam coś zostać w umysłach i sercach, albo przynajmniej w jednym z tych dwóch narządów. Najgorsze jest to, że pożegnaliśmy „wielkich”, „wybitnych” itp itd, ale co nam z tego na codzień zostanie ? Wczoraj odbył się pogrzeb p. Krystyny Bochenek, ostatni tydzień polegał na przeżywaniu wielkiej tragedii itp itd. No ale przepraszam bardzo, czy ktokolwiek powie mi prosto w oczy, że przed śmiercią popierał Lecha Kaczyńskiego ? Jeżeli polityk ma w sondażach poparcie rzędu 10-15% no to chyba ktoś upadł na głowę, aby nazywać go wielkim człowiekiem, aby nazywać jego imieniem i nazwiskiem ulice, skwere, place, a już tym bardziej mosty. No ludzie złoci, czy gdyby Lech Kaczyński nie umarł w tej katastrofie to czy po jego śmierci ktokolwiek by o nim pamiętał ? A teraz wszyscy wielcy patrioci płaczą nad rozlanym mlekiem. Nad tym, że przez 20 lat nikomu nie udało się poprawić stanu lotnictwa, wymogów bezpieczeństwa itp. No to przepraszam, ale czy nie jest to również osobista klęska Lecha Kaczyńskiego ? Przecież współtworzył komitety Solidarności ! Dlaczego teraz, na fali wielkiego smutku oddajemy mu mityczny hołd, a za 10 lat nie będziemy umieli odpowiedzieć na pytanie kim był. I jeszcze jedno – może oddajmy hołd ludziom, którzy robią coś dobrego dla kraju, którzy swoją codzienną pracą a nie jedną katastrofą zyskują sobie szacunek innych ludzi. Nie mówię, że wszyscy ludzie na pokładzie byli „nie warty pomyślenia”, wszak zginęło wiele osób godnych szacunku, w tym mój kandydat na prezydenta. Ale to na bok. Aha, jeszcze jedno – bajeczki o wielkim zjednoczeniu narodu (przepraszam za dosłowność) można sobie wsadzić w dupę i to głęboko, widać to było doskonale po śmierci Jana Pawła II. To tyle na dziś, od jutra wracamy do gwardii prezydenta Uszoka ;)

Spotkanie…po latach ?

16/01/2010

Wszystkiego dobrego w nowym roku. Tak, wiem, że jest już połowa stycznia, ale lepiej za późno niż w ogóle, a po drugie uroki zbliżającej się sesji egzaminacyjnej odczuwamy wszyscy. W tym roku w Katowicach miał się odbyć finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Nie odbył się, ponieważ pan Prezydent stwierdził, iż „pieniądze miasta są pieniędzmi podatników i jest wiele innych spraw, na które warto je przeznaczyć”. Pomyślmy nad owymi pilnymi sprawami… Mamy remont ul. Mariackiej, przygotowania do startu po tytuł Europejskiej Stolicy Kultury w 2016 roku, wyjazd „służbowy” do Dallas Pana Prezydenta, który akurat tam musiał zobaczyć jak buduje się parkingi, które w Katowicach powstają w miejsce zamykanych pasów jezdni… Zresztą przecież nigdzie w Europie parkingi takie nie powstają, najbliższe były w Dallas… Ręce opadają. Ciekawe dokąd należy się wybrać, żeby zyskać inspirację dla rynku (przez który i tak przejedzie ten nieszczęsny tramwaj….). Może Pekin ? Tokio ? A może gorąca Hawana ? Pożyjemy, zobaczymy…. Tym niemniej – wszystkiego dobrego wszystkim ;)

Katowice. Tu się tworzy.

13/12/2009

No chyba kogoś do reszty porąbało… No ale w końcu poziom nowego logo musi być w jakiśta sposób odbiciem poziomu zarządzania całym organizmem miejskim. Ale po kolei. Wybrano logo, które ma promować Katowice jako Europejską Stolicę Kultury… A oto i logo :

No cóż… O ile dobrze mi się kojarzy pokolenie pikseli się już skończyło… Połączenie kolorów jest do niczego, a pytanie brzmi : Dlaczego do diabła logiem Katowic musi być serce, a przynajmniej coś co serce przypomina, w dodatku w połowie szare ? Czy naprawdę choć my nie możemy dać spokoju z kreowaniem wizerunku tego miasta jako typowego, zapuszczonego i zapomnianego przez lepszy świat dziadostwa epoki postindustrialnej ? A zresztą czego można chcieć – gdzie przemysł funkjonuje tam funkcjonuje, a gdzie nie to albo straszy, albo też już wszystko zostało rozkradzione. A przecież tyle można zrobić w tym zakresie. Bytom otwarł Elektrociepłownię Szombierki do zwiedzania. W Zabrzu mamy Kopalnię Guido oraz Królową Luizę. W Łaziskach można zobaczyć elektrownię. Wymieniać dalej ? To już chyba zbędne… Choć z drugiej strony jeżeli bardzo mamy ochotę na coś zabytkowego, przestarzałego, wręcz archaicznego to można przejść się na Rynek i popatrzeć sobie na tramwaj. Tak, na tramwaj. Bo on i tak musi tamtędy przejeżdżać…Nawet po remoncie…

Remont ulicy Mikołowskiej

06/12/2009

Miało być o nim kilka dni temu, ale plany uległy delikatnym zmianom… Tak więc – remont ul. Mikołowskiej teoretycznie wciąż trwa. Choć tak naprawdę zakończył się już dawno temu pozwolę sobie postawić kilka pytań. Dlaczego ogłoszono tak długi termin realizacji inwestycji ? Czy naprawdę nikt w Urzędzie Miasta nie wie w jakim czasie można załatwić remont ulicy ? I dlaczego z innymi szlakami komunikacyjnymi miasta nie idzie tak sprawnie (choćby z ul. Warszawską ) ? A teraz coś, co nie wszystkim się spodoba – jakość wykonania. Może przesadzam i dramatyzuje, ale obawiam się szczerze, że za rok będzie potrzebny kolejny remont. Tak jest z wszystkimi odwalanymi czym prędzej, byle jak i byle do końca. Dokładnie tak jak z połączeniem między ul. Bronisławy i ul. Medyków – na wiosnę położono nowy asfalt, co bardzo poprawiło komfort – zwłaszcza, że przykrył on dwie ogromne dziury, które trudno już było omijać. Jest grudzień, a owe dwie dziury powróciły w pełnej krasie. Stąd moje obawy. Ale co będzie – zobaczymy.

Kamienica pełna kultury

30/11/2009

Niedobrze. Kiedy słyszę słowa „Katowicki magistrat zamierza” to od razu robi mi się słabo… „Co tym razem za bzdurę wymyślili” myślę sobie. No i czytam i czytam… Kamienica przy Mariackiej 10 do przebudowy, bo potrzebna nam jest tak okropnie i strasznie pilnie sala koncertowa, miejsce wystaw… Pomyślmy. Przy Sokolskiej jest filharmonia, przy Rondzie jest spodek oraz mieści się BWA. Czy nie wydaje się…zaraz, jakby to delikatnie ująć… debilizmem pomysł wpakowania kolejnych milionów w absolutnie nikomu do szczęścia niepotrzebną inwestycję, jaką jest remont ulicy Mariackiej ? Po co ? Na co ? To może chyba zrozumieć jedynie ktoś, kto na Mariackiej był tylko raz albo i w ogóle tej ulicy na oczy nie widział. Tak jak w życiu – reanimacja trupa nie ma sensu, nie pomoże nawet defibrylator – po prostu kiedyś trzeba przyznać się do porażki. Tylko czemu dopiero po wyborach ? Po kolejnych -nastu milionach wyłożonych w błoto ? I jedno pytanie – czy pomysłodawca, oraz wszystkie osoby chwalące przebudowę ulicy Mariackiej potrafią rano spojrzeć w lustro i powiedzieć „To był błąd” ? Czy to aż tak trudno ?

 

Już jutro – o remoncie Mikołowskiej i innych ulic.

Dworzec PKP po raz n-ty

26/11/2009

Tym razem krótko i na temat – polecam obejrzenie filmu przygotowanego przez kolegę Adama z meteor51.wordpress.com . Krótko i na temat o naszej perle architektury

 

Pozdrawiam, miłego oglądania.

Pasy dla autobusów i sylwester z Dodą

19/11/2009

Jak na złość kilka dni temu pisałem o pasach dla autobusów, których nie ma, a radni już zapowiedzieli, że mają one powstać. Super. Nie sądzę, by czegokolwiek szukali na tym blogu, ale tak czy inaczej krótko mówiąc pomysł jest… Idiotyczny. Bo samochodów i tak nie zmaleje, gdyż komunikacja miejska nie jest dobrze rozwiązana w naszym regionie i wygodniej rzeczywiście jechać samochodem niż autobusem (nawet do tego nieszczęsnego centrum, w którym nic nie ma, a na pewno nie ma miejsc parkingowych). Oczywiście ten problem dałoby rozwiązać się poprzez budowę parkingu, może być wielopoziomowy, nawet gdyby miał kosztować morze gotówki to szybko by się zwrócił. Ale nie wymagajmy dalekowzroczności od urzędników. Pasów dla autobusów nie będzie, bo to tylko zapchałoby miasto. Ale za to będzie… Sylwester z Dodą ! Tak, bo w sumie rok temu była we Wrocławiu o ile pamiętam, a więc na pewno zechce przyjechać do naszej wspaniałej metropolii… A może i dobrze ? Może ktoś wreszcie na tym sylwestrze powie Panu Uszokowi prosto w twarz, że jest to totalna nędza, że nawet nie ma Rynku, na którym możnaby go zorganizować (bo jeździ tam ten tramwaj, który jest okropnym problemem nie do przeskoczenia…), nie będzie wielotysięcznej publiczności, a poza tym komu chciałoby się słuchać tego ględzenia, że jest tak super, świetnie, wystrzałowo, w nowym roku będzie w ogóle „de best” i w ogóle zostaniemy Stolicą Kultury, Przemysłu, a nawet może awansujemy do ligii miast „wioska+” ? Ach, szkoda gadać. Może jeśli nikt nie przyjedzie to wystąpi Pan Uszok z Panem Bojarunem i chór Politechniki Śląskiej do kompletu ? Się zobaczy ;)


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.