Niedobrze. Kiedy słyszę słowa “Katowicki magistrat zamierza” to od razu robi mi się słabo… “Co tym razem za bzdurę wymyślili” myślę sobie. No i czytam i czytam… Kamienica przy Mariackiej 10 do przebudowy, bo potrzebna nam jest tak okropnie i strasznie pilnie sala koncertowa, miejsce wystaw… Pomyślmy. Przy Sokolskiej jest filharmonia, przy Rondzie jest spodek oraz mieści się BWA. Czy nie wydaje się…zaraz, jakby to delikatnie ująć… debilizmem pomysł wpakowania kolejnych milionów w absolutnie nikomu do szczęścia niepotrzebną inwestycję, jaką jest remont ulicy Mariackiej ? Po co ? Na co ? To może chyba zrozumieć jedynie ktoś, kto na Mariackiej był tylko raz albo i w ogóle tej ulicy na oczy nie widział. Tak jak w życiu – reanimacja trupa nie ma sensu, nie pomoże nawet defibrylator – po prostu kiedyś trzeba przyznać się do porażki. Tylko czemu dopiero po wyborach ? Po kolejnych -nastu milionach wyłożonych w błoto ? I jedno pytanie – czy pomysłodawca, oraz wszystkie osoby chwalące przebudowę ulicy Mariackiej potrafią rano spojrzeć w lustro i powiedzieć “To był błąd” ? Czy to aż tak trudno ?
Już jutro – o remoncie Mikołowskiej i innych ulic.