Miało być o nim kilka dni temu, ale plany uległy delikatnym zmianom… Tak więc – remont ul. Mikołowskiej teoretycznie wciąż trwa. Choć tak naprawdę zakończył się już dawno temu pozwolę sobie postawić kilka pytań. Dlaczego ogłoszono tak długi termin realizacji inwestycji ? Czy naprawdę nikt w Urzędzie Miasta nie wie w jakim czasie można załatwić remont ulicy ? I dlaczego z innymi szlakami komunikacyjnymi miasta nie idzie tak sprawnie (choćby z ul. Warszawską ) ? A teraz coś, co nie wszystkim się spodoba – jakość wykonania. Może przesadzam i dramatyzuje, ale obawiam się szczerze, że za rok będzie potrzebny kolejny remont. Tak jest z wszystkimi odwalanymi czym prędzej, byle jak i byle do końca. Dokładnie tak jak z połączeniem między ul. Bronisławy i ul. Medyków – na wiosnę położono nowy asfalt, co bardzo poprawiło komfort – zwłaszcza, że przykrył on dwie ogromne dziury, które trudno już było omijać. Jest grudzień, a owe dwie dziury powróciły w pełnej krasie. Stąd moje obawy. Ale co będzie – zobaczymy.