Lecimy !

Czas znów zacząć. A zacznimy dziś od sprawy krajowej, może troszkę już nieaktualnej, ale wymagającej ostatecznego podsumowania. Żałoba narodowa. Tak, możecie się ze mną nie zgadzać, możecie zarzucać mi bezduszność, bezczelność, ba.. nawet brak patriotyzmu. Tak, taki jestem dlatego też piszę. Czy naprawdę nie ma co robić w tym kraju tylko trzeba żałować ? Czy choć raz nie da się wyciągnąć lekcji z tego, co zesłał nam dzień powszedni ? Przecież po żałobie powinno nam coś zostać w umysłach i sercach, albo przynajmniej w jednym z tych dwóch narządów. Najgorsze jest to, że pożegnaliśmy “wielkich”, “wybitnych” itp itd, ale co nam z tego na codzień zostanie ? Wczoraj odbył się pogrzeb p. Krystyny Bochenek, ostatni tydzień polegał na przeżywaniu wielkiej tragedii itp itd. No ale przepraszam bardzo, czy ktokolwiek powie mi prosto w oczy, że przed śmiercią popierał Lecha Kaczyńskiego ? Jeżeli polityk ma w sondażach poparcie rzędu 10-15% no to chyba ktoś upadł na głowę, aby nazywać go wielkim człowiekiem, aby nazywać jego imieniem i nazwiskiem ulice, skwere, place, a już tym bardziej mosty. No ludzie złoci, czy gdyby Lech Kaczyński nie umarł w tej katastrofie to czy po jego śmierci ktokolwiek by o nim pamiętał ? A teraz wszyscy wielcy patrioci płaczą nad rozlanym mlekiem. Nad tym, że przez 20 lat nikomu nie udało się poprawić stanu lotnictwa, wymogów bezpieczeństwa itp. No to przepraszam, ale czy nie jest to również osobista klęska Lecha Kaczyńskiego ? Przecież współtworzył komitety Solidarności ! Dlaczego teraz, na fali wielkiego smutku oddajemy mu mityczny hołd, a za 10 lat nie będziemy umieli odpowiedzieć na pytanie kim był. I jeszcze jedno – może oddajmy hołd ludziom, którzy robią coś dobrego dla kraju, którzy swoją codzienną pracą a nie jedną katastrofą zyskują sobie szacunek innych ludzi. Nie mówię, że wszyscy ludzie na pokładzie byli “nie warty pomyślenia”, wszak zginęło wiele osób godnych szacunku, w tym mój kandydat na prezydenta. Ale to na bok. Aha, jeszcze jedno – bajeczki o wielkim zjednoczeniu narodu (przepraszam za dosłowność) można sobie wsadzić w dupę i to głęboko, widać to było doskonale po śmierci Jana Pawła II. To tyle na dziś, od jutra wracamy do gwardii prezydenta Uszoka ;)

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.